Promotor doktoratu Patryka Jakiego odwołany

TVN24 | Polska

Autor:
Szymon Jadczak
Źródło:
tvn24.pl
Rektor policyjnej szkoły i jego habilitacja. Pierwsza część reportażu "Superwizjera"Superwizjer
wideo 2/3
SuperwizjerRektor policyjnej szkoły i jego habilitacja. Pierwsza część reportażu "Superwizjera"

Pułkownik doktor habilitowany Bogdan Grenda został odwołany z funkcji dziekana Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej. Grenda był promotorem doktoratu europosła Patryka Jakiego oraz recenzentem habilitacji komendanta Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, któremu zarzucono plagiat.

Nazwisko Bogdana Grendy zniknęło już ze strony Akademii Sztuki Wojennej. Jako pełniący obowiązki dziekana Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego figuruje podpułkownik doktor inżynier Andrzej Soboń. Informację tę potwierdził w mailu do tvn24.pl rzecznik ASzWoj podpułkownik Mariusz Młynarczyk. "Pan płk dr hab. Bogdan Grenda pełnił funkcje dziekana Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego od 1 września 2017 r. Z dniem 14 stycznia 2020 r. zakończył swoją misję na tym stanowisku i został skierowany do wykonywania zadań służbowych w Wydziale Zarządzania i Dowodzenia ASzWoj na stanowisku profesora uczelni".

Obrona w siedem miesięcy

Rzecznik nie chciał odpowiedzieć na pytanie, w jakich okolicznościach i dlaczego dotychczasowy dziekan przestał pełnić swoją funkcję. Przyznał jedynie, że do nowych obowiązków skierował go rektor uczelni. Z jej statutu uczelni wynika, że dziekana może powołać i odwołać jedynie rektor.

O Bogdanie Grendzie zrobiło się głośno po tym, jak w połowie listopada okazało się, że na jego wydziale tytuł doktora obronił europoseł, a wcześniej wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Politykowi Solidarnej Polski udało się to bardzo szybko - w siedem miesięcy od momentu wszczęcia przewodu doktorskiego. Temat rozprawy Jakiego, któremu podlegała Służba Więzienna, brzmiał: "Służba Więzienna w systemie bezpieczeństwa RP". Wątpliwości części komentatorów budził fakt, że Bogdan Grenda, jako promotor pracy wiceministra sprawiedliwości, nie zajmował się wcześniej zagadnieniami więziennictwa. Jego doktorat dotyczył logistyki, a habilitacja - systemów walki. Obie prace odnosiły się do Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej.

Kontrole po materiale "Superwizjera"

Jeszcze większe kontrowersje budzi inna praca obroniona na wydziale kierowanym przez Bogdana Grendę. W październiku 2019 r. dziennikarz “Superwizjera” Łukasz Frątczak ujawnił, że praca habilitacyjna "Etyka zawodowa policjanta we współczesnej kulturze służby państwa demokratycznego", napisana przez Marka Fałdowskiego, rektora Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, którą recenzował Bogdan Grenda, może być plagiatem. Fałdowski miał wydać polecenie służbowe podległym policjantom, by napisali i opracowali badania dotyczące etyki w policji, by później wykorzystać je jako swoje w książce habilitacyjnej. Po materiale "Superwizjera" kontrolę w szkole przeprowadziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Procedurę wyjaśniającą wszczęła też Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów. Według nieoficjalnych informacji tvn24.pl kilka tygodni temu Komisja poprosiła o komplet dokumentów związanych z habilitacją Fałdowskiego, którą recenzował Bogdan Grenda.

Po emisji reportażu Fałdowski wydał oświadczenie, w którym napisał, że chce przeprosin i zadośćuczynienia od TVN. CZYTAJ CAŁY DOKUMENT >>>

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez rektora Wyższej Szkoły Policji prowadzi też Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ. 

Rektor policyjnej szkoły i jego habilitacja. Druga część reportażu "Superwizjera"
Superwizjer TVN

Źródło: tvn24.pl

Szymon Jadczak