Wielu wyborców, ale chyba też sam Donald Tusk, jest nieco rozczarowanych Koalicją. Myśmy się wszyscy spodziewali, że oni sobie ustawią priorytety i, nie czekając na wybory prezydenckie, będą je realizować - mówiła w "Loży prasowej" w TVN24 Joanna Solska ("Polityka") o konwencji zjednoczeniowej KO. Jak wskazała, "nikt tak KO nie pomoże, jak PiS, które zrobiło konwencję pod hasłem 'przeżyjmy to jeszcze raz'". Tomasz Żółciak (Money.pl) zaznaczył, że "to była impreza, której przebieg podyktowało to, co się działo w Katowicach". W przekonaniu Magdaleny Rigamonti (Onet.pl) "Tusk pokazał na konwencji, że będzie walczyć i partii nie oddaje". Tomasz Pietryga ("Dziennik Gazeta Prawna") zwrócił uwagę, że "ta konwencja niewiele wniosła, dla przeciętnego wyborcy właściwie nic. - Miało to znaczenie konsolidacyjne, pokazanie kierunku, w którym idziemy - dodał. Dziennikarze dyskutowali także o konwencji programowej PiS oraz o sprawie Pegasusa i rodziny Donalda Tuska.