W Niemczech zatrzymano dwóch obywateli Turcji, którzy są podejrzani o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu. - To niezwykle żmudna praca śledczych, która pozwoliła zdobyć bardzo mocne dowody. Niemiecki sąd i potem polski sąd będą je oceniać - mówił Tomasz Siemoniak. Jak podkreślił, "rosyjskie służby rekrutują osoby związane ze środowiskami przestępczymi - to jest ich modus operandi". Wskazał przy tym, że "po raz pierwszy mamy do czynienia z obywatelami Turcji". Koordynator służb specjalnych wypowiedział się też na temat kontroli policji w polskich szkołach. Jak zaznaczył, "obecność policji odegrała niesłychanie ogromną rolę".<br/> <br/> <br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy: </strong><br/>- Przesłuchanie mężczyzny, który groził zamachem na premiera i ministra obrony<br/>- Raport prac komisji śledczej ds. Pegasusa<br/>- Atak Ukrainy na rosyjskie bazy danych<br/>- Spór rządu z prezydentem o ambasadorów<br/>- Doniesienia o Michale Kołodziejczaku