Protesty młodzieży przeciwko pogarszającej się sytuacji francuskiego szkolnictwa i społeczne oburzenie po eksmisji niemal 90-letniej mieszkanki Madrytu pokazują skalę narastających problemów we Francji i Hiszpanii. Jak zauważa Jędrzej Bielecki, publicysta "Rzeczpospolitej", oba kraje łączy frustracja młodego pokolenia, wieloletnie zaniedbania i spadek zaufania do tradycyjnych partii politycznych. We Francji problemy gospodarcze i społeczne mogą przyczynić się do dalszej radykalizacji sceny politycznej. - Jak się sumuje ten radykalizm skrajnej prawicy i skrajnej lewicy, to dochodzimy do około 60 procent Francuzów, którzy chcą po prostu wywrócić stolik - ocenia Bielecki. W Hiszpanii jednym z głównych źródeł frustracji jest kryzys mieszkaniowy, pogłębiany m.in. przez niedobór nowych mieszkań, presję inwestycyjną i masową turystykę. Zdaniem publicysty proponowane przez rząd rozwiązania to jedynie "plastry na rany", które nie usuwają strukturalnych przyczyn problemu. Rozmówca "Horyzontu" zwraca uwagę, że kryzysy w obu krajach mogą doprowadzić do politycznych przetasowań we Francji i Hiszpanii. Ostrzega też, że osłabienie politycznego centrum i wzrost poparcia dla radykalnych ugrupowań mogą mieć poważne konsekwencje dla przyszłości całej Unii Europejskiej.