Szymon Hołownia był od początku w sytuacji bardzo trudnej. Stworzenie partii o niejasnym profilu ideologicznym, która przetrwa w cieniu PO i innych dużych ugrupowań, jest niesłychanie trudne - mówił Jan Śpiewak w programie "Dwie strony". Zwrócił przy tym uwagę, że Polska 2050 "to była partia przepływów". - Partie, które mają za zadanie przyciągnąć niezdecydowanych i zapewnić dominację PiS albo PO, powstają co wybory - powiedział. Publicysta stwierdził też, że "ludzie wolą głosować często na coś nieodkrytego". - Hołownia był marzeniem, do którego można było różne swoje obietnice, strachy wlać. Dopóki był niezdefiniowany, wtedy można było na niego głosować - kontynuował. Śpiewak podkreślił także, że "dzisiaj prawica jest bardzo nihilistyczna". - Rozwiązania wspólnotowe, które mają schronić najsłabszych, są od razu odrzucane przez dużą część prawicy jako zamach na wolność - zaznaczył. Jego zdaniem, Grzegorz Braun "to człowiek, który absolutnie w nic nie wierzy". - Jest coś bardzo autorytarnego w tym człowieku. To Janusz Korwin-Mikke na sterydach - dodał.