Jak się okazało, pożar wybuchł na balkonie jednego z mieszkań, a spowodowany był prawdopodobnie... wyrzuconym z górnego piętra niedopałkiem papierosa. Ogień wybuchł około godziny 10 rano w bloku przy ulicy Monte Cassino. Na miejscu najpierw pojawiła się straż miejska, a zaraz po niej straż pożarna.
Podczas, kiedy strażacy gasili ogień, funkcjonariusze straży miejskiej wyprowadzali wszystkich mieszkańców z budynku. – Z jednego z mieszkań wydobywały się płomienie ognia i kłęby czarnego dymu. Klatka schodowa budynku była mocno zadymiona – relacjonuje jeden ze strażników biorących udział w akcji.
Był sam w domu i spał
Jak się okazało, właściciel mieszkania, w którym wybuchł pożar, przebywał w domu sam i spał. Jeden z jego sąsiadów z wyższego piętra wyrzucił prawdopodobnie przez okno niedogaszonego papierosa. Niedopałek upadł na balkon mieszkania Kamila N. Znajdujące się tam gazety i płyty winylowe natychmiast stanęły w płomieniach. Ogień przedostał się także do wewnątrz mieszkania i zniszczył jeden z pokoi.
Ogień udało się szybko ugasić, nie obyło się jednak bez incydentów. Dojazd do hydrantu został zastawiony przez samochód osobowy. Na szczęście, w porę udało się skontaktować z właścicielem pojazdu, który przestawił samochód w inne miejsce.
mgo/mlas
Źródło: Kontakt TVN24, Straż Miejska w Warszawie