Strażacy dostali zgłoszenie o tym, że z okolic komina w jednym z domów w Biłgoraju słychać jakieś hałasy. Okazało się, że wpadła tam sowa.
Na szczęście nie odniosła obrażeń
Trzeba było użyć specjalistycznego sprzętu. - Ptak został wyjęty przez wyczystkę (miejsce w kominie, gdzie opada sadza - przyp. red.) - mówi kapitan Mateusz Małyszek z Komendy Powiatowej PSP w Biłgoraju.
Na szczęście sowa nie odniosła obrażeń i po krótkiej obserwacji została wypuszczona na wolność.
Pierwsza taka akcja
Chociaż zdarza się, że ptaki mylą nieraz kominy z dziuplami, to pierwsza taka nietypowa akcja z historii jednostki.
- Wcześniej pomagaliśmy bocianom, które wypadły z gniazd czy też łabędziom, które przymarzły do tafli jeziora, sowa w kominie zdarzyła się po raz pierwszy - zaznacza strażak.
Opracował Tomasz Mikulicz /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KP PSP Biłgoraj