Zarzut dla strażaka, który śmiertelnie potrącił kobietę na pasach

Tragiczny wypadek w Łodzi
Najczęściej do wypadków w Polsce dochodzi w środku dnia, w dobrej widoczności. Relacja Bartosza Żurawicza
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym usłyszał 22-letni strażak, który na początku października obok Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi potrącił na pasach 64-letnią pieszą. Kobieta zginęła na miejscu.

22-latek został przesłuchany we wtorek po południu w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie. - Odmówił składania wyjaśnień. Wskazał jedynie, że ze swojej pozycji nie widział przechodzącej przez przejście kobiety - poinformował prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej.

Zginęła 64-letnia kobieta

Do tego tragicznego wypadku doszło 5 października po godzinie 16 na ulicy Zgierskiej w Łodzi, obok Komendy Miejskiej PSP.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni kierujący wozem bojowym PSP, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpił pierwszeństwa pieszej znajdującej się na przejściu - informował wówczas młodszy aspirant Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Potrącona 64-latka zginęła na miejscu. Wóz strażacki nie jechał na sygnale. Kierujący był trzeźwy, posiadał też uprawnienia.

Mężczyźnie grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: