Natalie do słynnej szkoły trafi prosto ze szkolnego baletu. Dziewczyna miała ogromne szczęście, ponieważ podczas jednego ze swoich wstępów została zauważona przez byłego rosyjskiego tancerza.
Choć czeka ją dużo ciężkiej pracy (będzie musiała trenować co najmniej 40 godzin tygodniowo), Natalie zapewnia, że da sobie radę. - To niezwykła okazja, nie boję się - mówi w rozmowie z agencją Reutera.
Źródło: Reuters