Zgłoszenie o kolizji w Seceminie dyżurny włoszczowskiej komendy otrzymał w środę około 14.40. Policja wstępnie ustaliła, że kierująca Mazdą 36-latka straciła panowanie nad swoim pojazdem. Auto zjechało z drogi, a następnie dachowało.
"Badanie trzeźwości wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w jej organizmie. W pojeździe tym podróżowała także pięcioletnia córka kierującej. Zarówno kobieta, jak i dziecko zostały przewiezione do szpitala" – podaje policja.
Zarzuty dla matki
Matka i córka nie odniosły obrażeń. Dziewczynka po badaniu została przekazana pod opiekę rodziny, a 36-latka trafiła do policyjnej celi.
W czwartek usłyszała zarzuty dotyczące kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, a także spowodowania zagrożenia życia i zdrowia dziewczynki przebywającej pod jej opieką. Grozi jej do pięciu lat więzienia.