Tusiek uciekł i krąży po mieście

Emu Tusiek z Jastrzębia-Zdroju
Tusiek z Jastrzębia-Zdroju
Źródło wideo: Michał Urgoł - prezydent miasta Jastrzębie-Zdrój
Źródło zdj. gł.: Michał Urgoł - prezydent miasta Jastrzębie-Zdrój
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Jastrzębiu-Zdroju szukali już kangurów, w tym jednego białego. Teraz są zgłoszenia w sprawie strusia wędrującego po mieście. To emu o imieniu Tusiek, ptak uciekł z prywatnej hodowli.

W czerwcu w Jastrzębiu-Zdroju strażacy, strażnicy miejscy i policjanci pomagali łapać kangury, które uciekły z hodowli. Jeden ze zwierzaków był biały. Pojawiały się między innymi na skrzyżowaniu ulic Rymera i Ligonia.

Teraz strażnicy miejscy otrzymali kilka zgłoszeń o strusiu. Prezydent miasta Michał Urgoł napisał na Facebooku, że niespełna dwuletni samiec emu o imieniu Tusiek uciekł z posesji z posesji w Cisówce (część Jastrzębia), gdzie był trzymany jako zwierzę ozdobne.

"Tusiek nie jest agresywny"

Prezydent przekazał, że Tusiek lubi przebywać na spokojnych terenach Ruptawy (granicząca z Cisówką część miasta) i najczęściej można go zauważyć na polach oraz w pobliżu lasów. Opublikował również kilka zdjęć ptaka, na których widać, jak przechadza się wśród pól.

Emu Tusiek z Jastrzębia-Zdroju
Emu Tusiek z Jastrzębia-Zdroju
Źródło zdjęcia: Michał Urgoł - prezydent miasta Jastrzębie-Zdrój

"Właściciel podkreśla, że Tusiek nie jest agresywny, jest za to bardzo płochliwy, ale nie wiadomo, jak zachowa się w obcym dla niego terenie. Dlatego prosimy, aby nie próbować go łapać ani gonić. Jeśli podczas spaceru spotkacie egzotycznego ptaka, zachowajcie dystans, pilnujcie swoich psów i dajcie znać straży miejskiej lub policji, gdzie udało się go dostrzec" - napisał w mediach społecznościowych Michał Urgoł.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: