Policjanci chcieli, na jednej z ulic Białegostoku, zatrzymać kierowcę bmw, który nie był w stanie utrzymać prostego toru jazdy.
"Jednak siedzący za kierownicą mężczyzna zignorował wydawane przez nich sygnały świetlne i dźwiękowe i zaczął uciekać. Mundurowi od razu ruszyli za piratem drogowym" – czytamy w komunikacie na stronie Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Zdołał przebiec około 50 metrów
Mężczyzna łamał przepisy, nie stosował się do sygnalizacji świetlnej oraz znacznie przekraczał dozwoloną prędkość. Już po kilku minutach stracił panowanie nad autem i uderzył w znak drogowy, ścinając go. Po czym wysiadł z samochodu i zaczął uciekać pieszo. Zdołał przebiec około 50 metrów. Tłumaczył potem policjantom, że powodem ucieczki był brak prawa jazdy, co potwierdzono.
"W aucie funkcjonariusze znaleźli woreczki foliowe z narkotykami. Wstępne badania wskazały, że była to marihuana oraz kryształ" – informuje policja.
Grozi mu do pięciu lat więzienia
25-latek był trzeźwy. Została mu pobrana krew do dalszych badań. Od ich wyniku zależy, czy odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających.
"Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Natomiast auto, którym uciekał, na policyjny parking. Mundurowi ustalają teraz zakres jego odpowiedzialności" – czytamy w komunikacie
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Opracował Tomasz Mikulicz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Białystok