Strażacy ochotnicy dowożą wodę mieszkańcom czterech wsi, pozbawionych sieci wodociągowej. Robią to od pięciu lat zdezelowanymi wozami, w wolnym czasie, za darmo. Ale w obliczu epidemii zaczynają się bać. Nie mają odzieży ochronnej. Komendant kupił im rękawiczki, mieszkańcy szyją maseczki.