"Ostatnie chwile spędził w panice". Trump: przywódca dżihadystów nie żyje

TVN24

Aktualizacja:

Nie żyje przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Bagdadi - poinformował w niedzielę prezydent USA Donald Trump. - Jego przechwycenie albo zabicie było najważniejszym priorytetem bezpieczeństwa narodowego mojej administracji - dodał. Dowódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), na których czele stoją Kurdowie, poinformował że tego samego dnia w kolejnym ataku zabity został rzecznik IS Abu al-Hasan al-Muhadżir.

O śmierci Abu Bakra al-Bagdadiego prezydent USA Donald Trump poinformował oficjalnie w niedzielę. Bagdadi - według słów Trumpa - wysadził się w trakcie operacji amerykańskich sił specjalnych. Wcześniej spekulowano, że szef tak zwanego Państwa Islamskiego miał ukrywać się gdzieś przy granicy iracko-syryjskiej. Zginął w pobliżu granicy z Turcją, w północno-zachodniej Syrii.

- Był założycielem i przywódcą Państwa Islamskiego, najbardziej bezlitosnej organizacji terrorystycznej na świecie. Stany Zjednoczone szukały Bagdadiego od wielu lat. Jego przechwycenie albo zabicie było najważniejszym priorytetem bezpieczeństwa narodowego mojej administracji. Amerykańskie siły specjalne przeprowadziły bardzo niebezpieczny, bardzo odważny atak w północno-zachodniej Syrii i w wielkim stylu zakończyły swoją misję. Amerykańscy żołnierze byli niesamowici - mówił Trump.

Prezydent USA dodał, że al-Bagdadi zginął "jak tchórz". - Uciekł do ślepego tunelu, płacząc i krzycząc przez cały czas. Cały kompleks był już w tym momencie zabezpieczony - powiedział Trump.

Jak dodał, wybuch zniszczył ciało al-Bagdadiego, ale "wyniki dają pewność, że to był on". - Ten zbrodniarz, który tak bardzo chciał zastraszyć cały świat, swoje ostatnie chwile spędził w przerażeniu, w panice - dodał.

JAK PRZEBIEGAŁA OPERACJA, W KTÓREJ ZGINĄŁ LIDER DŻIHADYSTÓW >

"Coś bardzo ważnego"

Wcześniej Trump uwagę mediów przykuł enigmatyczny wpis Trumpa na Twitterze. Choć amerykański prezydent nie napisał, co ma na myśli, to od początku pojawiły się spekulacje, że może chodzić właśnie o śmierć al-Bagdadiego, który od lat jest celem międzynarodowej obławy.

"Wydarzyło się coś bardzo ważnego" - napisał Trump w sobotę wieczorem.

"Historyczna operacja"

"Przez pięć miesięcy na miejscu prowadzona była wspólna praca wywiadowcza, aż udało się przeprowadzić operację mającą na celu wyeliminowanie terrorysty Abu Bakra al-Bagdadiego" - poinformował z kolei w tweecie dowódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) generał Mazlum Abdi. "Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tej wielkiej misji" - dodał, oznaczając między innymi prezydenta USA Donalda Trumpa. We wcześniejszym wpisie poinformował o "udanej i historycznej" operacji możliwej dzięki wspólnej pracy wywiadowczej ze Stanami Zjednoczonymi.

Przywódca dżihadystów "umierał" wiele razy

To nie pierwszy raz, kiedy z różnych źródeł napływają informacje o śmierci al-Bagdadiego, nigdy wcześniej nie zostały jednak potwierdzone.

W czerwcu 2017 roku o tym, że jego śmierć "jest pewna" informował przedstawiciel najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia, Ali Szirazi. O tym, że "jest wysoce prawdopodobne", że al-Bagdadi nie żyje mówił wówczas także ówczesny wiceminister spraw zagranicznych Rosji Oleg Syromołotow.

W 2014 roku, kiedy amerykańskie lotnictwo przeprowadzało naloty na pozycje Państwa Islamskiego w Iraku, ówczesny rzecznik Pentagonu pułkownik Steven Warren wyrażał nadzieję, że zginął w nich al-Bagdadi. - Z pewnością mamy nadzieję, że nie żyje, ale nie przeprowadzaliśmy żadnych uderzeń przeciwko niemu - mówił.

Abu Bakr al-Bagdadi kierował islamistyczną organizacją od niemal dekady, kiedy tak zwane Państwo Islamskie było jeszcze podziemną gałęzią Al-Kaidy w Iraku.

SDF: nie żyje też rzecznik dżihadystów

Później w niedzielę Mazlum Abdi, dowódca Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), na których czele stoją Kurdowie, poinformował, że tego samego dnia w kolejnym ataku zabity został rzecznik IS Abu al-Hasan al-Muhadżir.

Jak podała agencja AFP, Abdi napisał na Twitterze, że rzecznik IS został "wzięty na cel" w miejscowości Ajn al-Bajda, w północnej części prowincji Aleppo (północny zachód kraju). Dowódca SDF podał ponadto, że akcja, w której zginął Muhadżir, była "kontynuacją poprzedniej operacji", która doprowadziła do śmierci szefa tzw. Państwa Islamskiego.

Abdi określił rzecznika IS jako "prawą rękę" Bagdadiego. Agencja Reutera podaje, że kurdyjskie milicje o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które stanowią trzon SDF, poinformowały, że Muhadżir został zabity we wspólnym ataku kurdyjskich i amerykańskich sił.

Autor: mjz//kg / Źródło: PAP