Nożownik na ślubie. Młoda para dokończyła ceremonię w szpitalu

Do ataku nożownika doszło podczas ślubu
Świadkowie ataku nożownika
Źródło: tvn24

23-letni mężczyzna zaatakował parę młodą nożem w trakcie ceremonii ślubnej w Rybniku. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. - Byli tak zdesperowani, że pobrali się w szpitalu - zdradza pastor Wojciech Walaszczyk.

Jak poinformowała rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara, atak miał miejsce w Centrum Chrześcijańskim "Winnica" w Rybniku, podczas sobotniej ceremonii zaślubin.

- Około godziny 17 wtargnął tam mężczyzna i ranił dwie osoby - parę młodą, zadając obrażenia niezagrażające życiu, najprawdopodobniej powodując uraz szyi i barku. Zatrzymany przez policjantów mężczyzna był trzeźwy, jednak miał zostać jeszcze poddany badaniom pod kątem innych środków - wskazała Nowara.

Przyczyna ataku

Do ataku miało dojść w trakcie składania przysięgi. Wówczas mężczyzna wtargnął na scenę z nożem.- Wyskoczył na scenę i zadał cios - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" ojciec pana młodego. - Syn miał 10 centymetrów wbity nóż, ale nie doszedł do arterii, więc po zabiegu muszą zatamować krwawienie i to wszystko - dodał.Policjanci wstępnie podejrzewają, że przyczyną ataku była zazdrość, szczegółowe okoliczności będą jednak wyjaśniane. - Kobieta doznała drobnych urazów, mężczyzna nieco poważniejszych, rozważano jeszcze możliwość, aby ceremonię jeszcze w sobotę dokończyć - poinformowała funkcjonariuszka.

Według informacji przekazanych "Dziennikowi Zachodniemu" przez ojca pana młodego, napastnik już wcześniej groził, że nie dopuści do ceremonii ślubnej.

Centrum Chrześcijańskie "Winnica" prowadzi Kościół Boży w Chrystusie należący do rodziny kościołów protestanckich.

Pobrali się w szpitalu

Pastor z Wojciech Walaszczyk z Centrum Chrześcijańskiego "Winnica" przekonuje, że życie we wspólnocie toczy się dalej. – Dziś nie było żadnej atmosfery, która by nas miała zdławić. Świętowaliśmy, dziękowaliśmy, jemy tort, którego wczoraj nie byliśmy w stanie skonsumować – relacjonuje pastor.

Duchowny jest też zdania, że cała historia ma szczęśliwe zakończenie. – Państwo młodzi byli zdesperowani, żeby dokończyć ślubowanie, wiec zrobili to wczoraj wieczorem w szpitalu. Wymienili się obrączkami, podpisali stosowne dokumenty i w ten sposób ogłosiłem ich mężem i żoną – mówi Walaszczyk.

Świadkowie: to było 10 sekund

- Cała wspólnota jest wstrząśnięta tym wydarzeniem, ale tak jak pastor powiedział, patrzymy pozytywnie na to wszystko. Najważniejsze to modlitwa, wiara i żeby zobaczyć dobre aspekty w tym wszystkim – mówi Sebastian, świadek zdarzenia.

Inny członek wspólnoty dodaje, że podczas niedzielnej mszy grupa wybaczyła sprawcy. – Kobieta, która stała na ślubnym kobiercu trzy razy nożem dostała w pierś. A mężczyzna pięć centymetrów od głównej tętnicy szyjnej dostał. To było 10 sekund – relacjonuje mieszkaniec Rybnika.

Jak przyznaje mężczyzna, kiedy napastnik wyskoczył z ławki i zaczął zadawać ciosy nożem, kilka osób myślało, że to "coś zaaranżowanego przez młodzież".

Autor: mb/tr/wini / Źródło: PAP, Dziennik Zachodni / TVN24 Kraków

Czytaj także: