Jest śledztwo w sprawie alimentów Kijowskiego

TVN24

Śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko KijowskiemuTVN24 Poznań
wideo 2/6

Z tytułu "uporczywego uchylania się od płacenia alimentów" prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Mateusza Kijowskiego, lidera Komitetu Obrony Demokracji - potwierdził w rozmowie z portalem tvn24.pl Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Kijowski ma zalegać z płaceniem alimentów na sumę przekraczającą 200 tysięcy zł.

Jak potwierdził nam Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, śledczy prowadzą postępowanie z tytułu "uporczywego uchylania się od płacenia alimentów". Jest to przestępstwo z art. 209 § 1 Kodeksu karnego. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie.

- Postępowanie w tej sprawie jest prowadzone w związku z zawiadomieniem, które wpłynęło do prokuratury od komornika przy Sądzie Rejonowym w Pruszkowie. Dochodzenie zostało wszczęte w dniu 20 lutego 2017 roku - przekazał Dziekański. - Przestępstwo uchylania się od obowiązku alimentacyjnego zagrożone jest karą do dwóch lat pozbawienia wolności - poinformował.

Na tym etapie - podkreślił prokurator - jest to postępowanie przygotowawcze, a nie przeciwko Kijowskiemu. Oznacza to, że nikomu w sprawie nie przedstawiono dotąd żadnego zarzutu.

Kijowski się broni

To, że Mateusz Kijowski zalega z alimentami prasa ujawniła pod koniec 2015 roku. Kijowski ma trójkę dzieci i na każde z nich ma zasądzone 700 zł miesięcznie. Łączna kwota jaką lider KOD ma miesięcznie płacić w związku z obowiązkiem alimentacyjnym wynosi 2100 zł. Tych pieniędzy miał on w całości nie wpłacać, a jego długi alimentacyjne mają obecnie przekraczać 200 tys. zł.

Lider KOD wielokrotnie bronił się przed wysuwanymi pod jego adresem oskarżeniami. Na swojej stronie internetowej opublikował m.in. skany dokumentów, które mają dowodzić, że regularnie wpłaca pieniądze dla swoich dzieci. - Cały czas płacę alimenty w takiej wysokości, w jakiej jest to możliwe. Nigdy nie miałem zarzutów unikania płacenia, tylko nie zawsze mogę płacić zasądzoną całość - przekonywał Kijowski.

Prokuratura ma sprawdzić, czy uchylenie się od obowiązku było celowe i umyślne, a przede wszystkim, czy narażało dzieci na ewentualne kłopoty.

Kijowski o niepłaconych alimentach ("Jeden na jeden", materiał archiwalny z 31.01)

"Kiedy nie masz argumentów, to się czepiaj alimentów"
tvn24

Autor: agr//rzw / Źródło: TVN24,tvn24.pl