Do zdarzenia doszło na początku października, gdy policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie otrzymali zgłoszenie dotyczące rodzica, który pod wływem narkotyków ma sprawować opiekę nad dzieckiem. Pod wskazanym adresem funkcjonariusze zastali uchylone drzwi do mieszkania i wydobywający się ze środka, silny zapach marihuany. W lokalu znajdował się śpiący mężczyzna. Podczas przeszukania policjanci w różnych miejscach w mieszkaniu znaleźli narkotyki, na przykład na desce kuchennej, znajdował się "biały proszek o cechach mefedronu".
Narkotyki, broń i stelaż na 21 roślin marihuany
W mieszkaniu znajdował się także przygotowany namiot do uprawy konopi, wykonany ze stelaża łóżka piętrowego.
- W jego wnętrzu znajdowało się 21 doniczek z roślinami w różnej fazie wzrostu. Ponad to funkcjonariusze znaleźli dwa pistolety oraz dwa karabinki typu wiatrówka - podaje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowa policji w Wejherowie.
Wszystkie substancje oraz wyposażenie zostało zabezpieczone i przekazane do badań laboratoryjnych. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany, a na wniosek policji Prokuratura Rejonowa w Wejherowie zastosowała wobec niego dozór policyjny.
- Podejrzany usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. O tym, czy zarzuty zostaną uzupełnione o uprawę konopi, zdecyduje opinia biegłego, który oceni między innymi ich właściwości - tłumaczy asp. Potrykus.