3 października, około godziny 1 w nocy strażacy otrzymali zgłoszenie o rozbitym samochodzie w miejscowości Siemianice (powiat słupski). Gdy dojechali na miejsce, pojazd płonął. Obok leżał mężczyzna. W trakcie gaszenia pożaru strażacy odkryli, że w BMW była druga osoba, której nie udało się uratować.
Zginął 31-letni mężczyzna, który siedział na miejscu pasażera.
Kierowca został zatrzymany. Narkotest wykazał, że 28-latek mógł być pod wpływem środków odurzających.
Śmiertelny wypadek w Siemianicach. Kierowca tymczasowo aresztowany
- Na miejscu zdarzenia wiele godzin trwały czynności procesowe z udziałem technika kryminalistyki oraz pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady, dokonali oględzin rozbitego pojazdu oraz rejonu drogi, aby dokładnie odtworzyć przebieg tragedii oraz ustalić bezpośrednie przyczyny utraty panowania nad autem - podaje mł. asp. Amadeusz Galus, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Słupsku.
W poniedziałek, 5 października, na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Słupsku zastosował wobec zatrzymanego kierowcy tymczasowy areszt na okres jednego miesiąca. Usłyszał on zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem środków odurzających. Grozi mu od pięciu do 20 lat pozbawienia wolności.