prognoza

prognoza

Wielu Polaków zmarzło we wtorkowy ranek. Nic dziwnego - było przenikliwie zimno. Wszystkiemu winna jest efektywna współpraca układów niżowych znad Europy północnej i północno-zachodniej oraz Wyżu Azorskiego. Ale to się ma zmienić.

W ciągu najbliższych dni na niebie zobaczymy wiele chmur, z których pokropi deszcz. Lokalnie będą występować też burze z intensywnymi opadami. Miejscami spadnie nawet do 30 l/mkw. wody, a także silnie powieje. Zrobi się za to cieplej. Na termometrach zanotujemy do 24 st. C.

Przez najbliższe godziny w kraju nie zabraknie deszczowych chwil. Jazdę uprzykrzą jednak nie tylko ograniczające widzialność i przyczepność opady, ale i silne podmuchy wiatru.

Połowa maja w naszym klimacie to zwykle czas kilkudniowego ochłodzenia. Tę majową zmianę pogody w meteorologii nazywa się zimnymi ogrodnikami, bo zdarzają się nocne przymrozki, które zagrażają roślinom.