Sekretarz stanu USA Marco Rubio oznajmił w czwartek, że obawy przed wyjściem Stanów Zjednoczonych z NATO "są nieuzasadnione". - Chcemy jednak, żeby NATO było silniejsze, żeby było bardziej żywotne - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji. Jak stwierdził w Brukseli sekretarz generalny NATO Mark Rutte, teatry zagrożeń w Europie i Azji "są coraz bardziej połączone i wzajemnie powiązane".
W czwartek przed południem w Brukseli rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw NATO. Jak poinformowało wcześniej polskie MSZ, głównymi tematami posiedzenia będą aktualna sytuacja bezpieczeństwa w Europie oraz przygotowania do czerwcowego szczytu NATO w Hadze.
Przed spotkaniem z ministrami spraw zagranicznych NATO w Brukseli sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił, że "rozprzestrzeniana w mediach histeria wokół rzekomego wyjścia USA z NATO jest nieuzasadniona". Rubio oświadczył, że prezydent USA Donald Trump jasno wyraził poparcie dla NATO oraz że USA zamierzają pozostać w Sojuszu.
- Chcemy jednak, żeby NATO było silniejsze, żeby było bardziej żywotne, a jedynym sposobem, żeby Sojusz był silniejszy i bardziej rentowny, jest zwiększenie zdolności obronnych naszych sojuszników w NATO - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji, odnosząc się do postulatu zwiększenia wydatków na obronę przez państwa NATO do 5 procent PKB.
Rubio: kraje w NATO są w stanie zrobić więcej
Rubio mówił, że NATO "to nie tylko grupa partnerów i sojuszników, ale też zaawansowanych gospodarek zamożnych krajów, które są w stanie zrobić więcej". - Zapewniam, że my również mamy potrzeby krajowe, ale nadaliśmy priorytet obronie ze względu na rolę, jaką USA odgrywają na świecie. Chcemy, żeby nasi partnerzy postąpili tak samo - powiedział sekretarz stanu USA.
Zapewnił, że Trump nie jest przeciwko NATO jako takiemu. - Jest przeciwko NATO, które nie ma zdolności potrzebnych do wypełnienia zobowiązań, które traktat waszyngtoński nakłada na każde państwo członkowskie - dodał.
Rutte o dwóch teatrach zagrożeń
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił w czwartek w Brukseli, że dwa teatry zagrożeń, europejski i azjatycki, są coraz bardziej ze sobą połączone. W tym kontekście jako zagrożenie dla Sojuszu wymienił Rosję, Chiny, Iran i Koreę Północną.
Jak powiedział Rutte na wspólnej konferencji z Markiem Rubio, na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO zostaną omówione zagrożenia, przed którymi stoi Sojusz.
Wymienił Rosję, którą określił jako "długoterminowe zagrożenie", ale też "narastające problemy, które mamy z Chinami, oczywiście (również z) Koreą Północną, Iranem". Teatry zagrożeń w Europie i Azji "są coraz bardziej połączone i wzajemnie powiązane" - stwierdził Rutte.
Dodał, że "Stany Zjednoczone są wiernym sojusznikiem w NATO" oraz że miał "bardzo dobre spotkanie z prezydentem (USA) Donaldem Trumpem".
Autorka/Autor: tas/ft
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: EPA/WILL OLIVER