W sobotę popołudniu policjanci zatrzymali dwóch nastolatków podejrzewanych o atak na grupę swoich rówieśników u zbiegu ulic Kórnickiej i Jana Pawła II w Poznaniu.
O tej sytuacji poinformowała w piątek redakcję Kontaktu24 czytelniczka, której syn, wraz z grupą innych nastolatków, miał zostać zaczepiony przez zamaskowanego mężczyznę.
"Chciałabym zgłosić bardzo niepokojące zdarzenie, do którego doszło dziś (piątek) w Poznaniu, w okolicach galerii Posnania, przy głównej drodze. Mój 15-letni syn wraz z kolegami został zaczepiony przez dorosłego mężczyznę w kominiarce, który wymachiwał maczetą. Jeden z chłopców został pobity w twarz, a jego odzież wierzchnia została uszkodzona ostrzem. Mojemu synowi napastnik wymachiwał maczetą bezpośrednio przed twarzą" - przekazała kobieta. Chłopcom udało się uciec i zaalarmować policję.
Zatrzymali dwóch nastolatków
Podkomisarz Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu potwierdził, że zgłoszenie o tym zdarzeniu wpłynęło do funkcjonariuszy w piątek po godzinie 19. Policjanci pojawili się na miejscu w ciągu dziewięciu minut od zgłoszenia.
Ruszyła obława. W zgłoszeniu była mowa o jednym napastniku. Funkcjonariusze przejrzeli nagrania z monitoringu i wytypowali dwóch sprawców. W sobotę obaj podejrzewani zostali zatrzymani.
- Pierwszy z podejrzewanych, 16-latek, który podczas zdarzenia posługiwał się maczetą, został zatrzymany dziś w godzinach popołudniowych. Chwilę później w ręce policjantów trafił drugi z uczestników zajścia, czyli 14-latek - przekazał rzecznik policji.
Miał maczetę, gaz pieprzowy i kominiarkę
Policjanci odwiedzili nastolatków, a ci byli kompletnie zaskoczeni. Jak przekazał podkom. Paterski, podczas przeszukania u 16-latka znaleziono maczetę, kominiarkę oraz gaz pieprzowy, którym mieli posługiwać się sprawcy.
- Decyzją sądu do spraw nieletnich nastolatkowie zostaną umieszczeni w policyjnej izbie dziecka. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez policję, sąd zdecyduje o dalszym losie młodych mężczyzn - powiedział policjant.
Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone, że dojdzie do kolejnych zatrzymań.
Opracował Michał Malinowski, Aleksandra Arendt-Czekała/b
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Poznań