Nocny pożar przez kilka godzin gasiło aż siedem zastępów straży pożarnej.
Samochody były własnością firmy transportowej. Straty mogą sięgnąć nawet trzech milionów złotych.
Wyjaśnieniem sprawy zajmuje się już policja, a ustalaniem przyczyny pożaru biegły. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.
Wiele wskazuje, że bezpośrednia przyczyną wybuchu pożaru było ognisko. Najprawdopodobniej nie zostało wygaszone zanim w tym samym miejscu zaparkowany został jeden samochodów. Od niego zajęły się zaś kolejne pojazdy
Źródło: PAP, tvn24.pl