Pracownik, który rozbił auto klienta: żałuję tego, co się stało
1 min
Myślę, że każdy mężczyzna by się przejechał - tak o tym dlaczego - pomimo braku prawa jazdy - wsiadł za kierownicę sportowego auta klienta mówi pracownik jednej z wrocławskich myjni. Jak podkreśla chciał tylko, po aprobacie ze strony klienta, przestawić samochód. Jazdę skończył na drzewie. Po kolizji działająca od 2001 roku myjnia musi zakończyć działalność.
Źródło:
TVN24
Źródło zdjęcia głównego:
zapis z kamery monitoringu na myjni samochodowej/ POMOC DROGOWA WROCŁAW AUTO-HARD