- Problem polega na tym, że tworząc nowe łóżka covidowe, musielibyśmy usunąć inne, które też mamy obłożone - mówi Jarosław Pokoleńczuk, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. W lecznicach szybko przybywa pacjentów z COVID-19, w wielu miejscach zaczyna brakować nie tylko wolnych łóżek, ale i rąk do pracy. Jak szpitale radzą sobie z trzecią falą?