Tragiczny finał akcji ratunkowej na Dolnym Śląsku. Tata 9-letniego Julka doznał wypadku, w wyniku którego doszło do zatrzymania akcji serca. Chłopiec wziął jego telefon i wybrał numer 112. Trudnym zadaniem okazało się określenie dokładnej lokalizacji. 9-latek podał jednak tyle szczegółów, że służbom udało się wytyczyć teren do przeszukania i do niego dotrzeć. Strażacy, którzy zaopiekowali się chłopcem zwrócili się z poruszającym apelem do wszystkich rodziców.