19.12|Zaczęło się od gorączki, później stan Zuzi pogarszał się z godziny na godzinę. Dziewczynka trafiła na OIOM. Tam okazało się, że ma PIMS, czyli dziecięcy zespół pocovidowy. Po kilkunastu dniach walki o życie dziecka, jej stan zaczął się poprawiać. - Czuję się dobrze, ale było bardzo ciężko - mówi Zuzia.