08.08 | - Jeżeli będziemy mieli wysoką transmisyjność, to po prostu będą wzrosty do wielu tysięcy zachorowań. Ta krzywa wykładnicza będzie taka, jaką obserwowaliśmy we Włoszech na początku epidemii, czyli mocny i swobodny narost epidemii, prawdopodobnie raczej w październiku niż we wrześniu, bo epidemia się rozpędza dosyć powoli - powiedział dr Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego.