Raz łapał pobocze, raz odbijał na sąsiedni pas. Kierowca cysterny miał tak duże problemy z utrzymaniem prostej linii jazdy, że stwarzał realne zagrożenie dla innych. Widziała to jadąca za nim kobieta, która powiadomiła policję. Nie pomyliła się. 55-latek miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie.