20.01 | Jak przekazała Katarzyna Cisło, rzeczniczka prasowa małopolskiej policji, 48-latek wstępnie przyznał się do popełnionego czynu, a w jego domu znaleziono replikę broni, którą najprawdopodobniej mężczyzna miał przy sobie podczas napadu. - Został ujęty na ulicy, był zaskoczony, najpewniej myślał, że kominiarka wystarczy, by pozostał nierozpoznany – dodała Cisło.