Jak przekazał we wtorek rano w komunikacie prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, "w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie prowadzone było postępowanie przeciwko mężczyźnie odbywającemu kurs oficerski w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi".
- W związku ze zgromadzonym materiałem dowodowym prokurator z działu wojskowego przedstawił mu zarzut szpiegostwa (art. 130 § 3 kk, kara do 8 lat pozbawienia wolności). Dzisiaj śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie - poinformował prokurator Jasiak.
Żandarmeria Wojskowa zareagowała natychmiast
Informację o zatrzymaniu potwierdził w poniedziałek wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. - Doszło do zatrzymania słuchacza Wojskowej Akademii Medycznej, który w sposób jednoznaczny dał się poznać jako ten, który rozpoznaje instalacje w Wojsku Polskim. Żandarmeria Wojskowa zareagowała natychmiast - powiedział Cezary Tomczyk.
Dodał, że informację o zatrzymaniu służby mają "od kilku dni". "Rzeczpospolita", która jako pierwsza poinformowała o tej sprawie, napisała, że do zatrzymania doszło w piątek na zlecenie Prokuratury Rejonowej Łódź Polesie, a rozpracowanie prowadziła Służba Kontrwywiadu Wojskowego.
- Nie chcieliśmy się dzielić tą informacją do momentu sprawdzenia wszystkich kwestii - podkreślił wiceminister obrony narodowej.
To słuchacz Wojskowej Akademii Medycznej
Na temat zatrzymanego nie chciał więcej mówić. Poinformował tylko, że to osoba, która ma polskie i ukraińskie obywatelstwo. Wiadomo, że mężczyzna był słuchaczem Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
Podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej, przekazał w komunikacie zamieszczonym w serwisie X, że zatrzymany to 31-latek w stopniu starszego szeregowego rezerwy. Dodał, że mężczyzna zgodnie z decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.