Jeździli autem bez zgody właściciela - skończyło się kraksą
1 min
04.09. | Miał umyć felgi - rozbił auto warte blisko 200 tysięcy złotych na drzewie. Inny mechanik zamiast wymieniać olej pojechał sobie pojeździć, wpadł w poślizg i staranował inne auto. Okoliczna "złota rączka" też testowała superszybkie auto - skończyło się tak, że wyrwany silnik wylądował na jednej z posesji. Osoby z branży mówią, że skala "pożyczania" aut jest znacznie większa, niż może się wydawać. Sprawdzamy, co można z tym zrobić.