Mogliby leczyć kilkuset chorych, przyjmują kilkudziesięciu

Centrum cyklotronowe mogłoby przyjmować znacznie więcej pacjentów
Centrum mogłoby przyjmować znacznie więcej pacjentów
Źródło: tvn24

W nowoczesnym centrum onkologicznym w Krakowie pomoc może otrzymać nawet 600 osób rocznie. W teorii. W praktyce placówka przyjmuje tylko kilkudziesięciu chorych.

Centrum Cyklotronowe Bronowice jest jednym z zaledwie siedmiu takich miejsc w Europie. Oferuje nowoczesną terapię protonową, pomocną w przypadku niektórych nowotworów.

- Nie ma wątpliwości, że nowotwory obszaru głowy, szyi, kręgosłupa, są wskazaniami do terapii protonowej - wyjaśniał po otwarciu centrum w styczniu 2016 prof. Paweł Olko z Instytutu Fizyki Jądrowej.

Ułamek możliwości

Jednak zamiast kilkuset osób, które mogłyby być leczone w krakowskiej placówce, CCB przyjmuje zaledwie kilkadziesiąt osób rocznie.

- Lista wskazań zatwierdzona przez ministerstwo zdrowia obejmuje tylko kilka typów nowotworów. Początkowo, w 2015 roku, ta lista była szersza. Wtedy szacunki były takie, że będziemy przyjmowali około 200 pacjentów rocznie. W tej chwili w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad poszerzeniem tej listy wskazań, ale niestety odbywa się to dosyć wolno. Nowa ekipa w ministerstwie do sprawy terapii protonowej podeszła bardzo poważnie, ale to wymaga pewnego czasu - mówi Marek Jeżabek, dyrektor centrum cyklotronowego.

Krajowy konsultant w dziedzinie onkologii wskazał tylko pięć typów nowotworów, które mogą być tutaj leczone. W praktyce oznacza to, że pacjenci z innymi chorobami onkologicznymi nie mogą skorzystać z terapii protonowej.

Otwarcie centrum kosztowało blisko 300 milionów złotych.

Jak działa terapia?

Najpierw, zakopany pod pięciometrową warstwa betonu, cyklotron rozpędza protony do prędkości 135 tys. km/h. Jak już osiągnie tę prędkość, trzeba ją skierować w stronę pacjenta. I temu służą elektromagnesy, które zakrzywiają tor cząstki. Następnie protony trafiają do urządzeń, które kierują je tak, by z dokładnością do pół milimetra rozrywały nici DNA nowotworu. Tkanka przed i za guzem zostaje praktycznie nietknięta.

Takie rozwiązanie jest wyjątkowo korzystne między innymi dla kobiet chorujących na raka lewej piersi, ponieważ minimalizuje ryzyko uszkodzenia mięśnia sercowego i płuc.

Autor: wini/pm / Źródło: TVN24 Kraków

Czytaj także: