Znaleźli go po śladach krwi. W furii rozbił bankomat

Znaleźli go po śladach krwi
Pięcioosobowa grupa wyłudzała pieniądze metodą "na pracownika banku" (wideo archiwalne)
Źródło wideo: KMP Koszalin
Źródło zdj. gł.: Policja Podlaska
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
32-letni mieszkaniec Białegostoku chciał wypłacić pieniądze z bankomatu. Gdy mu się nie udało, z impetem uderzył w ekran, jednocześnie niszcząc maszynę i raniąc sobie dłoń. Policjanci znaleźli go dzięki śladom krwi pozostawionym na miejscu zdarzenia.

W czwartek 8 października policjanci białostockiego oddziału prewencji otrzymali zgłoszenie dotyczące uszkodzenia bankomatu na jednym z tamtejszych osiedli. Z relacji zgłaszającego wynikało, że na nagraniu z monitoringu zauważył mężczyznę, który uderzył urządzenie, po czym oddalił się w kierunku pobliskich bloków.

Na miejscu funkcjonariusze znaleźli przy bankomacie plamy krwi. Podążając po śladach zostawionych na chodniku, dotarli do jednego z okolicznych mieszkań, w którym zastali mężczyznę z ranną dłonią.

- 32-letni mężczyzna przyznał, że wypił piwo, a następnie udał się do bankomatu po pieniądze dla brata. Nieudana próba wypłaty gotówki tak go zdenerwowała, że uderzył pięścią w ekran i odszedł - mówi młodszy inspektor Tomasz Krupa, oficer prasowy Policji Podlaskiej.

Ze względu na obrażenia dłoni 32-latek trafił na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Aktualnie policjanci ustalają wartość zniszczonego mienia oraz zakres odpowiedzialności, do której będzie pociągnięty mężczyzna. 

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: