Spłonął budynek, straty wynoszą około 800 tysięcy. Policjanci zatrzymali czworo nastolatków
Drewniany pustostan przy ul. Poleskiej w Białymstoku stanął w ogniu we wtorek, 13 października. Strażacy dostali zgłoszenie po godzinie 15.30. Zadymione były też sąsiednie ulice.
Z ogniem walczyło sześć zastępów strażaków. Budynek spłonął. Straty oszacowano na około 800 tysięcy złotych.
"Trzech chłopców weszło do budynku, koleżanka czekała na zewnątrz"
Policja ustaliła, że tuż przed wybuchem pożaru, z pustostanu wybiegła grupka nastolatków.
"Z ustaleń policjantów wynikało, że nastolatków było czworo. Do środka weszło trzech chłopaków, a ich koleżanka została przed budynkiem. Cała czwórka uciekła, a budynek zaczął się palić" - czytamy w komunikacie na stronie Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Zatrzymali ich w szkole i w mieszkaniu
Funkcjonariusze ustalili, że chodzi o chłopaka i dziewczynę w wieku 14 lat oraz dwóch 12-latków. Troje z nich zatrzymali w szkole, jeden został zatrzymany w mieszkaniu.
Policja zarzuca im sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu wielkich rozmiarów. Teraz zajmie się nimi sąd rodzinny.