Marokańska telewizja 2M poinformowała, że wśród ofiar jest sześcioro Francuzów, pięcioro Marokańczyków i czworo cudzoziemców nieznanej narodowości. Według japońskiej agencji Kyodo, ci ostatni to najpewniej Japończycy.
Wcześniej władze mówiły o 14 zabitych, w tym 11 obcokrajowcach.
Rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki powiedział, że resort nie ma informacji od władz marokańskich, by w zamachu ucierpieli Polacy.
Wybuch nastąpił w kawiarni Argana na popularnym wśród turystów placu Dżama el-Fna, który znajduje się w sercu medyny (starówki). Anonimowy przedstawiciel władz mówił agencji Reutera, że zabici to pracownicy i goście kawiarni.
Władze prowadzą śledztwo, by ustalić przyczynę eksplozji.
Samobójczy zamach?
Wcześniej anonimowy przedstawiciel MSW powiedział agencji AFP, że eksplozję "wywołało zapalenie się kilku butli z gazem". Marokańskie władze zdementowały jednak tę informację, podając, że zamachu dokonał samobójca. -Według informacji, którymi dysponuję, mogło chodzić o akt (terroru) przeprowadzony przez kamikadze - powiedział marokański urzędnik.
Marrakesz to dawna stolica Maroka, licznie odwiedzana przez zagranicznych turystów.
Źródło: PAP