Agencja Reutera poinformowała, powołując się na wysokiego rangą amerykańskiego urzędnika, że chodzi o sieć SIPRNET.
Dane wyciekły
SIPRNET to skrót od Secret Internet Protocol Router Network, czyli Sieć Przesyłowa Tajnych Protokołów Internetowych. To właśnie za pośrednictwem tego wojskowego systemu internetowego wysłano wszystkie depesze amerykańskich dyplomatów, w posiadanie których wszedł portal Wikileaks.
Odizolowanie bazy danych amerykańskiego MSZ spowoduje, że dostęp do danych dyplomatycznych będzie miało mniej pracowników amerykańskich instytucji rządowych.
Przedstawiciel departamentu stanu P.J. Crowley zapewnił, że sytuacja ta jest tymczasowa i potrwa dopóki nie zostaną naprawione "słabości systemu, które stały się oczywiste po wycieku".
CZYTAJ WYBRANE, PRZETŁUMACZONE DEPESZE WWW.TVN24.PL/DOKUMENTY
Czytaj raport o przecieku dokumentów Wikileaks
Źródło: reuters, pap