75 dni - tyle TikTok otrzymał w piątek od Donalda Trumpa. Prezydent USA przedłużył termin, w którym chińska firma technologiczna ByteDance musi sprzedać nabywcy spoza Chin amerykańskie aktywa popularnej aplikacji. W przeciwnym razie grozi jej zakaz działalności w USA, który miał wejść w życie w styczniu.
Swoją decyzję Donald Trump ogłosił w piątek na platformie Truth Social. "Umowa wymaga więcej pracy, aby upewnić się, że podpisane zostaną wszystkie niezbędne zgody" - napisał prezydent USA. Trump dodał, że krok ten "pozwoli na funkcjonowanie TikToka przez kolejnych 75 dni", a więc do połowy czerwca. Wyznaczony przez prezydenta w styczniu termin sprzedaży miał wygasnąć w sobotę.
Amerykański prezydent wyjaśnił, że jego administracja była w kontakcie z czterema różnymi grupami w sprawie potencjalnej umowy z TikTokiem. Nie wymienił jednak ich nazw. "Nie chcemy, aby TikTok zniknął" - dodał.
"Mamy nadzieję na dalszą współpracę w dobrej wierze z Chinami, które - jak rozumiem - nie są szczególnie zadowolone z naszych wzajemnych ceł" - napisał Trump.
Rozmowy na temat przyszłości TikToka
Według Reutersa, rozmowy na temat przyszłości TikToka prowadzone przez Biały Dom, skupiają się wokół planu, zgodnie z którym najwięksi inwestorzy spoza Chin w spółce macierzystej ByteDance mają zwiększyć swoje udziały i przejąć amerykańskie operacje aplikacji.
Plan zakłada wydzielenie amerykańskiego podmiotu dla TikToka i zmniejszenie chińskich udziałów w nim poniżej progu 20 procent, wymaganego przez prawo USA.
Największą przeszkodą w jakiejkolwiek umowie dotyczącej działalności TikToka w USA jest zgoda chińskiego rządu. Do tej pory Pekin nie zobowiązał się publicznie do zezwolenia na sprzedaż.
W styczniu usługa TikTok była tymczasowo niedostępna w USA w związku ze zbliżającym się terminem wejścia w życie ustawy o zakazie jej działalności, jeśli pozostanie ona nadal własnością ByteDance. Jednak dzień po swojej inauguracji Trump przesunął początek obowiązywania ustawy o dwa i pół miesiąca, w wyniku czego przywrócono działalność platformy. Prezydent USA przyznał wówczas, że zmienił zdanie na temat chińskiej aplikacji po tym, gdy użył jej i gdy pomogła mu pozyskać młodych wyborców.
Autorka/Autor: momo/kab
Źródło: PAP, CNBC
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/ERIK S. LESSER