Zdaniem Krzaklewskiego obecność byłego prezydenta na kongresach eurosceptycznej partii to dla niej ogromny zysk. - Wałęsa zadziałał jak tysiąc billboardów, co by nie mówił. No ale to jest Wałęsa. Widocznie cały czas uważa, że musi dzielić, żeby coć dobrego powstało – uważa kandydat PO do europarlamentu. I dodał: - Wałęsie wszyscy wybaczają. Gdybym powiedział jeden procent tego, co on, to media starły by mnie na pył.
Nie pasuje element finansowy
Jego zdaniem Platforma nie powinna jednak rwać szat z powodu nowych politycznych znajomych byłego prezydenta. - Nie przesadzałbym z krytyką, ale mi najbardziej nie pasuje element finansowy w tym wszystkim. To są te tak zwane plusy ujemne – dodał. Nawiązał w ten sposób do wynagrodzenia, które ma trzymać za występy na kongresach Libertas.
Źródło: tvn24