Pierwiastek z myślenia PiS

Polski rząd zamiast poprawić ustawę aborcyjną, co wynika z wyroku Trybunału w Strasburgu ws. Alicji Tysiąc, woli się od wyroku odwołać. Ta stricte polityczna decyzja, obnaża bezwzględność i wyrachowanie polityków rządzących.

Trybunał w Strasburgu uznał w marcu, że Polska naruszyła przepis Konwencji Praw Człowieka, mówiący o prawie do poszanowania życia prywatnego (lekarze odmówili Alicji Tysiąc usunięcia ciąży, mimo iż poważnie zagrażała jej zdrowiu. Po porodzie kobiecie wzrok się pogorszył do 24 dioptrii. Dostała pierwszą grupę inwalidzką).

Nie oceniam zachowania Alicji Tysiąc. Sednem wyroku - co podkreślił minister zdrowia Zbigniew Religa – jest zarzut, że Polska nie stworzyła warunków, aby Alicja Tysiąc i inne Polki mogły odwołać się od decyzji lekarskiej.

I rząd polski, którym kieruje PiS, nadal uchyla się przed stworzeniem takich warunków. Z lęku przed kolejną debatą o aborcji. Z kwietniowej burzy nad zmianą konstytucji w tej sprawie, partia Jarosława Kaczyńskiego wyszła osłabiona o sześcioro posłów, w tym ówczesnego marszałka Sejmu Marka Jurka.

Rządzący myślą tylko o interesie własnej partii. Nie o kobietach, które w zagrażającej ich zdrowiu i życiu ciąży, mimo poświadczającego to orzeczenia lekarzy, nie mogą poddać się aborcji. Nie myślą też o ich matkach, ojcach, braciach, siostrach, mężach a tym bardziej o dzieciach, które już mają i mogą osierocić.

Jak nie szanuje się życia i zdrowia obywateli państwa, którym się rządzi, to trudno potem im wytłumaczyć, dlaczego mają umierać za jakiś tam pierwiastek.

Sosnowski

PS1: Rada nadzorcza TVP odrzuciła kandydatów LPR na dyrektorów oddziałów regionalnych Telewizji Polskiej. I dobrze, bo wypadli słabo w rozmowach kwalifikacyjnych. Źle bo to nadal gra polityków o stołki w TVP. PiS ugrał co prawda dwie rzeczy: nie wpuścił ludzi Ligi do TVP i dogadał się z Samoobroną (nowy dyrektor w Bydgoszczy i nowy członek zarządu to rekomendacja partii Leppera), czym odsunął możliwość zawieszenia prezesa Urbańskiego. Ale Liga nie skuli ogona. A wybór prezesa NIK blisko...Głosy Romana Giertycha będą ważne. Puste teraz stanowiska prędzej czy później trafią do LPR.

Czytaj także: