W samozwańczej Ługańskiej Republice Ludowej nieoczekiwanie zmarł "spiskowiec" przeciwko tamtejszej władzy – poinformowały rosyjskie i ukraińskie media. Witalij Kisielow był zastępcą szefa milicji ludowej. Prokuratura w Ługańsku oświadczyła, że doniesienia w sprawie jego zgonu są nieprawdziwe.
Witalij Kisielow kilka dni temu został zatrzymany. Władze w Ługańsku postawiły mu zarzut udziału w spisku, m.in. przeciwko przywódcy tzw. Ługańskiej Republice Ludowej (ŁRL) Igorowi Płotnickiemu.
"W piwnicach MGB (ministerstwa bezpieczeństwa państwowego – red.) zmarł zastępca szefa milicji ludowej Witalij Kisielow, pseudonim 'Komunista'. Przygotowywał zamach stanu" – napisał na Twitterze rosyjski dziennikarz Pawel Prianikow.
На подвале МГБ в Луганске умер замглавы Народной милиции ЛНР Виталий Киселев с позывным "Коммунист", готовивший госпереворот
— Pavel Pryanikov (@netovetz) 25 września 2016
Informację tę potwierdził polityk partii Inna Rosja Aleksandr Awierin, który dodał na Twitterze: "Był (Kisielow - red.) dobrym człowiekiem. Kierownictwo ŁRL wywołuje obrzydzenie".
В ЛНР на подвале убит Виталий Киселев, зам. министра обороны, позывной "Коммунист". Он был хороший челвоек. Верхушка ЛНР вызывает отвращение
— Александр Аверин (@alxaverin) 25 września 2016
Według doniesień ukraińskiego portalu Diełowaja Stolica, 24 września prokurator ŁRL Siergiej Rachno oświadczył, że "śledczy ustalili grono osób, szykujących spisek przeciwko władzom w Ługańsku", zatrzymali także jedną z nich - Witalija Kisielowa. Podczas przesłuchania (rosyjskie portale relacjonowały, że został ciężko pobity) wiceszef milicji miał ujawnić nazwiska innych uczestników spisku. Jednym z nich był były premier ŁRL Hennadij Cypkałow. Prokuratura w Ługańsku poinformowała, że zatrzymany popełnił w celi samobójstwo.
Cypkałow miał powiesić się w celi, w której był przetrzymywany w związku z toczącym się przeciwko niemu śledztwem.
"Zamach" w centrum
O "spisku" przeciwko Igorowi Płotnickiemu rosyjskie i ukraińskie portale informowały już wcześniej. Na początku sierpnia relacjonowały, że w centrum Ługańska doszło do zamachu na przywódcę ŁRL. Płotnicki jechał samochodem. Do eksplozji miało dojść w chwili, kiedy auto mijało słup z przymocowanym ładunkiem wybuchowym.
Rebelianci oskarżyli o zorganizowanie zamachu ukraińskie służby. Płotnicki ogłosił z kolei, że sprawcami zamachu są władze w Kijowie, wspierane przez służby amerykańskie.
Eksperci w Kijowie wskazywali, że incydent jest związany z walką o wpływy w samozwańczej republice i że zamach mogli także organizować ludzie Płotnickiego, tworząc tym samym pretekst do ścigania jego przeciwników.
Współpraca z Mozgowojem
Według doniesień rosyjskich i ukraińskich mediów Witalij Kisielow odpowiadał za wsparcie finansowe rebeliantów w Ługańsku. Był m.in. koordynatorem dostaw żywności, broni i paliwa z Rosji. Uczestniczył w tworzeniu punktów kontrolnych, które uniemożliwiały dostawy uzbrojenia, przeznaczonego dla wojsk ukraińskich w Donbasie.
Kisielow był członkiem ukraińskiej Partii Komunistycznej (stąd pseudonim "Komunista"). W przeszłości miał współpracować m.in. z dowódcą ługańskiej brygady Widmo Aleksiejem Mozgowojem, który zginął w zamachu w maju 2015 roku. Mozgowoj był jednym z rebeliantów, którzy sprzeciwili się władzy Igora Płotnickiego.
"Milczy i się nie rusza"
Prokuratura w Ługańsku zdementowała doniesienia mediów w sprawie "nieoczekiwanej" śmierci Witalija Kisielowa, twierdzą, że są nieprawdziwe. Rosyjska agencja Rosbalt przypomniała, że w charakterze dowodu na stronie prokuratury opublikowano wideo. Śledczy komunikuje w nagraniu, że "zatrzymany jest demonstrowany w celu zdementowania informacji o jego śmierci". "Sam Kisielow na nagraniu stoi milczący i nieruchomy" - skomentowała agencja Rosbalt. Nie wiadomo jednak, kiedy zrobiono nagranie.
Autor: tas//gak / Źródło: inforesist.org, lenta.ru, newsonline24.com.ua, Rosbalt
Źródło zdjęcia głównego: glava-lnr.su, qha.com.ua