Kurator chce im zabrać wnuka. "Mały jest pasiony"

5-letni Maciek jest pod opieką dziadków
5-letni Maciek jest pod opieką dziadków
Źródło: tvn24

Pięcioletni Maciek przy 109 centymetrach wzrostu waży 31 kilogramów. Jak twierdzi jego babcia, dla kurator sądowej to zbyt dużo i chce odebrać im wnuka. Sąd tłumaczy, że są zastrzeżenia do systemu odżywania dziecka. Za opiekunami chłopca murem stoi centrum pomocy rodzinie.

- Dostaliśmy z mężem pismo z sądu, że jest sprawa o Maćka. Zaniepokoiło nas to i pojechaliśmy do kurator. Pytaliśmy o co chodzi, a ona, że nie powie, bo mały jest pasiony. Nie karmiony, tylko pasiony jak... świnia - żali się Lucyna Łacina, babcia 5-letniego Maćka z Kokorzyc na Dolnym Śląsku.

Waży za dużo?

Według kobiety, kurator sądowa chce z powodu wagi chłopca, pozbawić babcię i dziadka prawa do opieki nad nim. Maciek ma 109 cm wzrostu i waży 31 kg. Od 2009 roku wychowują go dziadkowie.

Mieszkają skromnie, ale przekonują, że dziecku niczego nie brakuje. Na prośbę kuratorki przygotowali Maćkowi osobny pokój, na budowę którego wzięli 5 tysięcy złotych kredytu. Chłopiec chodzi do przedszkola, ale lubi też malować w domu z babcią.

- Maciek jest przez wszystkich kochany. To skarb. Nie wiem, co by było bez niego - dodaje kobieta.

"Karmię go tak, jak powinnam"

Próbowaliśmy skontaktować się z kurator sądową i zapytać ją, co dokładnie zarzuca opiekunom Maćka. W czwartek nie odbierała od nas telefonu. Nie było jej też w biurze w Środzie Śląskiej.

W piśmie, które otrzymali dziadkowie czytamy, że "babcia wykazuje wobec dziecka skłonności nadopiekuńcze, które czasami przybierają niewłaściwe formy tzn. utrudniają mu naukę i samodzielność".

Lucyna Łacina, babcia chłopca, nie zgadza się z zarzutami.

- Karmię go tak jak powinnam. Chlebek czarny, herbatkę owocową. Dziś jadł na przykład szyneczkę - przekonuje, a jej teściowa, Teresa, dodaje: - Są dzieci, które nie mają co jeść. A oni tu mają wszystko. Króliki, kurczaki, wszystko, co potrzeba.

Rodzina podejrzewa, że większa waga chłopca to efekt choroby genetycznej. Wyniki badań mają być znane w piątek.

"Niewłaściwie odżywia dziecko"

- Sąd rejonowy w Środzie Śląskiej wszczął postępowanie z urzędu o zmianie postanowienia w zakresie rodziny zastępczej. Kurator sygnalizuje, że rodzina niewłaściwie wykonuje swoje obowiązki - komentuje Marek Poteralski, rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Dodaje, że kurator poinformowała sąd, iż dziadkowie Maćka nie chcą współpracować z asystentem rodziny, gminnym ośrodkiem pomocy społecznej i centrum pomocy rodzinie. Mają też nie realizować zaleceń lekarzy, m.in. laryngologa.

- Kolejny zarzut dotyczy tego, że rodzina niewłaściwe odżywia dziecko - dodaje Poteralski, ale nie potrafi szczegółowo wyjaśnić, na czym miałoby ono polegać i zasłania się brakiem zgody na ujawnianie wszystkich faktów.

"Karmię go tak, jak powinnam"

"Karmię go tak, jak powinnam"

"Jest babcią kochającą"

Zupełnie inaczej niż kuratorka, relacje Maćka z dziadkami widzi Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Środzie Śląskiej.

- Pani Lucyna jest babcią kochającą. Wychowuje Maćka od początku i te więzi przekształciły się w rodzicielskie. Na pewno są silnie ze sobą emocjonalnie związani - ocenia Iwona Szychniewicz, pracownik socjalny z PCPR i przyznaje, że nie jest to rodzina idealna.

- Próbujemy im pokazywać, jak ich życie mogłoby inaczej wyglądać. Pani Lucyna przyjmuje każde uwagi i stara się im podporządkować. Nie potrafi jednak konsekwetnie wymagać od Maćka, ale to przez ilość uczuć, jakimi go darzy. Ustępuje mu, a Maciek, jak każde dziecko, wymusza pewne rzeczy - ocenia Szychniewicz.

Otyłość to za mało

Dla pracownicy PCPR problemy z wagą chłopca to niewystarczający argument, by odebrać go dziadkom.

- Wiemy, że trwa sprawa, a sąd wnosi o wskazanie innej osoby, która mogłaby pełnić funkcję rodziny zastępczej. Nie znamy sedna wniosku, ale sama otyłość to nie jest podstawa do tego, by rozwiązać rodzinę - stwierdza Szychniewicz.

Tylko Maciek

Pierwszą rozprawę sąd wyznaczył na 18 września.

- Przerasta to mnie i męża. Mamy dosyć, ale teraz walczę o Maćka. On jest najważniejszy. Nic mi nie jest w głowie tylko Maciuś. Przez pięć lat chowałam go od małego i nagle przyjdzie ktoś i mi go zabierze?- martwi się kobieta.

Dziadkowie będą walczyć o 5-letniego Maćka

Dziadkowie będą walczyć o 5-letniego Maćka

Autor: ansa/iga / Źródło: TVN24 Wrocław

Czytaj także: