Motocykle są wszędzie. Zobacz, jak łatwo o wypadek

Tak doszło do kolizji
Tak doszło do kolizji
Źródło: AToPeszek

- Staram się przewidywać zachowanie kierowców, ale nie zawsze się to udaje - mówi tvn24.pl motocyklista, w którego wjechał kierowca samochodu osobowego. Na szczęście skończyło się na złamanym lusterku i strachu. Nagranie ze zdarzenia pokazuje, jak łatwo o wypadek.

Motocyklista jechał buspasem na ul. Kopcińskiego w Łodzi. Mógł, bo tak stanowią przepisy, które od ubiegłego roku obowiązują w Łodzi.

Jak jednak dobrze widać na nagraniu - nie wszyscy jeszcze na buspasie spodziewają się zobaczyć inny pojazd niż autobus.

- W pewnym momencie samochód osobowy przeciął linię ciągłą i zaczął spychać mnie na barierki - opowiada motocyklista.

Chwilę przed zderzeniem słychać klakson motocykla.

- Potem już przestałem trąbić. Wolałem mocno ścisnąć kierownicę - mówi.

Konsekwencje kolizji nie były duże - autor nagrania nie stracił równowagi. W jego pojeździe złamane zostało lusterko. Nasz rozmówca porozumiał się ze sprawcą zdarzenia; policja nie musiała być wzywana.

Motory na buspasy!

Łódź była w zeszłym roku trzecim miastem w kraju - za Krakowem i Bydgoszczą, która wpuściła motocyklistów na buspasy.

- Już teraz możemy powiedzieć, że to był bardzo dobry pomysł. Policyjne statystyki nie odnotowały przez rok ani jednego wypadku z udziałem motocyklisty na buspasie - cieszy się Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej w Łodzi i pomysłodawca udostępnienia pasów.

W ślady Łodzi poszli urzędnicy ze Szczecina.

- To jedyna logiczna decyzja. Motocykliści nie blokują autobusów, bo mają lepsze przyspieszenie. Nikt nie traci, wszyscy zyskują - zaznacza samorządowiec.

W innych miastach też dyskusja trwała, ale nie skończyła się happy endem. Mimo wsparcia ważnych urzędników. Tak było na przykład w Warszawie, kiedy za otwarciem pasów autobusowych opowiedział się wiceprezydent miasta, Tomasz Kulik. Czemu w stolicy pomysł nie wypalił?

Najczęstszym argumentem podnoszonym przez przeciwników zmian w prawie jest stwierdzenie, że buspasy są po to, żeby usprawnić działanie komunikacji miejskiej, a udostępnianie ich innym uczestnikom ruchu (taksówkarzom czy motocyklistom) rozmywa ten pomysł.

Funkcjonariusze drogówki podnoszą też, że w wielu miastach buspasy są na tyle wąskie, że motocyklista nie będzie w stanie wyprzedzić jadącego autobusu - w konsekwencji i tak będzie musiał korzystać ze "zwykłych" pasów.

Na szczęście skończyło się na połamanym lusterku
Na szczęście skończyło się na połamanym lusterku
Źródło: AToPeszek

Autor: bż/i / Źródło: TVN24 Łódź

Czytaj także: