"Trudno mówić o ataku hakerów"

Rzecznik rządu o blokadzie stron (TVN24, 22 stycznia)
Rzecznik rządu o blokadzie stron (TVN24, 22 stycznia)
Źródło: Rzecznik rządu o blokadzie stron (TVN24)

- Trudno mówić o ataku hakerów, bo żadna z zablokowanych stron nie została naruszona. Bardziej można to porównać do olbrzymiego zainteresowania stronami rządowymi i sejmowymi - powiedział w TVN24 rzecznik rządu Paweł Graś, komentując blokadę najważniejszych rządowych stron internetowych. - Sytuacja była cały czas monitorowana - mówi tvn24.pl szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek, pytana o problemy z wyświetlaniem strony prezydenta.

Graś porównał sytuację z blokadą stron internetowych do blokady strony UEFA na początku sprzedaży biletów na Euro 2012. Z powodu przeciążenia strona nie działała. - To nie jest atak hakerski. Na takie ataki Polska jest przygotowana, są instytucje, które bronią państwowych serwerów - stwierdził Graś.

Z kolei Kancelaria Prezydenta czeka na rozwój sytuacji i sprawy szeroko nie komentuje. - Sytuacja była cały czas monitorowana, a administrowanie strony jest "outsourcowane" - przekazała tvn24.pl szefowa biura prasowego Kancelarii Joanna Trzaska-Wieczorek.

Atak hakerów?

Kłopoty z działaniem strony Sejmu pojawiły się w sobotę wieczorem. Przed godziną 22 internauci poinformowali nas, że są również kłopoty z wejściem do serwisu Kancelarii Premiera, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Kancelarii Prezydenta (ta

Atak DDoS - atak na system komputerowy lub usługę sieciową w celu uniemożliwienia działania poprzez zajęcie wszystkich wolnych zasobów, przeprowadzany równocześnie z wielu komputerów. ddos

Pierwsze informacje o zablokowaniu strony sejm.gov.pl zaczęły napływać do redakcji Kontaktu 24 przed godz 19. "Wchodzimy na stronę Sejmu i dostajemy komunikat o przerwaniu połączenia z serwerem. Jest to protest przeciwko podpisaniu ACTA" - poinformował jeden z internautów redakcję Kontaktu 24.

Do ataku przyznali się hakerzy z grupy Anonymous, którzy na Twitterze napisali "POLAND NEEDS A REVOLUTION".

Chodzi o sprzeciw wobec ACTA - międzynarodowego porozumienia, które ma, jak mówią jego zwolennicy, chronić własność intelektualną i prawa autorskie w internecie, a jak twierdzą przeciwnicy (w tym Anonymous) - doprowadzi do cenzury i inwigilacji.

Polska ma podpisać międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA 26 stycznia w Tokio. We najbliższy wtorek spotkać mają się w tej sprawie premier, minister kultury i dziedzictwa narodowego oraz minister spraw zagranicznych. Rząd przyjął już uchwałę o udzieleniu zgody na podpisanie ACTA i o warunkach jej wykonania. Jednak minister administracji i cyfryzacji Michał Boni w piątek poinformował, że poprosił premiera o ponowną dyskusję na ten temat. Spotkanie odbędzie się prawdopodobnie w najbliższy wtorek po posiedzeniu rady ministrów. Boni dodał, że z powodu protestów na świecie podpisanie porozumienia może się przesunąć.

Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP

Czytaj także: