Pogromca śniegu z silnikiem radzieckiego czołgu. "To są sprzęty niezawodne"

"To są sprzęty niezawodne"
"To są sprzęty niezawodne"
Źródło: tvn24

Bez problemu radzi sobie z 1,5-metrowymi zaspami, a w czasie odśnieżania potrafi spalić nawet 17 litrów oleju napędowego na godzinę. To ZiŁ 157 z napędem z radzieckiego czołgu, który od kilku dni walczy z zimą na Lubelszczyźnie. - To najstarsze pojazdy, jakie posiada nasza jednostka. To są sprzęty niezawodne - przyznał w rozmowie z TVN24 operator pługa, pan Adam.

Obfite opady śniegu i wioski odcięte od świata - sytuacja na Lubelszczyźnie przez wiele dni była naprawdę trudna. Nic zatem dziwnego, że do walki zimą oddelegowano specjalne moce.

W poniedziałek opisaliśmy, co znajduje się w środku supermaszyny, która przecierała zasypane śniegiem drogi. ZiŁ 157 z pługiem wiernikowym wyposażony jest w silnik z radzieckiego czołgu.

- ZiŁ 157 to pojazd wyprodukowany w 1972 roku. Fabrycznie miał zamontowany silnik produkcji Zakładów Mechanicznych Wola, obecnie ma silnik z kraza o pojemności 14,8 l i mocy 249 KM napędzający zarówno koła pojazdu, jak i pług wirnikowy - wyjaśnił w rozmowie z tvn24.pl Krzysztof Nalewajko z GDDKiA. Dodał, że taka maszyna bez problemu radzi sobie z zaspami o wysokości do 1,5 m, a podczas odśnieżania potrafi spalić do 17 litrów oleju napędowego na godzinę.

"To są sprzęty niezawodne"

Reporter TVN24 spotkał się operatorem pługa, Adamem Landmanem, który opowiedział o kulisach swojej pracy i pokazał wnętrze supermaszyny.

- Pojazd jest wyjątkowy - przyznał, ale - jak dodał - "praca nie jest zbyt skomplikowana".

Jak wyjaśnił pan Adam, dystans, który pokonać może pług, zależy od twardości śniegu. - Jeżeli śnieg jest lekki i puszysty, to jesteśmy w stanie pokonać ok. 2-3 km na godzinę - tłumaczył, przedzierając się przez zaspy.

- Myślę, że ogólnie dobrze się pracuje na takim sprzęcie - powiedział operator.

- Jest sentyment do tego. To najstarsze pojazdy, jakie posiada nasza jednostka. To są sprzęty niezawodne - ocenił. Przyznał, że usterki się co prawda zdarzają, ale "nie aż takie, które by wyeliminowały" sprzęt z użytku.

Walka ze śniegiem

Krzysztof Nalewajko wytłumaczył w rozmowie z tvn24.pl, że lubelski oddział GDDKiA dysponuje w sumie dziewięcioma pługami wirnikowymi.

Cztery z nich pomagały w odśnieżaniu dróg na terenie powiatów: hrubieszowsklego, krasnostawskiego, zamojskiego i lubelskiego.

- Wydajność odśnieżania zależy od wielu czynników: wysokości zasp, zbitości śniegu - wyjaśnił ekspert. - W jednym miejscu wysokie zaspy z miękkiego śniegu są pokonywane bardzo szybko, w innym śnieg jest tak zbity, że wirniki ledwo sobie radzą z kruszeniem go - dodał.

We wtorek sytuacja na lubelskich drogach znacząco się poprawiła, choć nieprzejezdnych jest jeszcze ok. 30 km dróg gminnych.

Ził walczy ze śniegiem

Ził walczy ze śniegiem

Autor: kg/kka/kwoj / Źródło: tvn24.pl, TVN24

Czytaj także: