Operator Narodowego: Race w samochodzie akredytowanym przez PZPN. W kartonie z podwójnym dnem

Race odpalono przed finałowym meczem Pucharu Polski
Race odpalono przed finałowym meczem Pucharu Polski
Źródło: Kontakt 24

Przed poniedziałkowym finałem Pucharu Polski, kibice Lecha Poznań próbowali wwieźć na Stadion Narodowy samochodem akredytowanym przez PZPN 54 race. Informację potwierdziła rzeczniczka prasowa operatora stadionu.

Rzeczniczka tłumaczyła, że w samochodzie znajdował się karton z podwójnym dnem i to właśnie tam zostały schowane race, mające stanowić później oprawę kibiców Lecha Poznań.

Potwierdziła też, że pojazd był akredytowany przez Polski Związek Piłki Nożnej. Jak dodała, wszystkie dokumenty w tej sprawie zostały przekazane policji.

Mariusz Mrozek ze stołecznej policji potwierdził, że funkcjonariusze otrzymali wniosek o ukaranie jednej osoby, która próbowała wwieźć race na stadion.

Rzecznik związku Jakub Kwiatkowski stwierdził natomiast, że każdy samochód akredytowany przez związek był dokładnie sprawdzany, a "słabość czynnika ludzkiego występuje wszędzie".

Finał ze szkodami

Mimo tych procedur, dziesiątki rac zostały wniesione na stadion. Zanim rozpoczął się mecz, kibice obu drużyn odpalili je na trybunach. W efekcie część krzesełek została nadpalona i nadaje się do wymiany. Pod koniec spotkania race ponownie zabłysły. Mecz został przerwany na kilkanaście minut.

W sumie straty na stadionie operator Narodowego oszacował na ok. 100 tys. złotych.

Autor: ts//plw / Źródło: tvn24

Czytaj także: