- Putin jest hazardzistą. Przygotowuje się na nowe rozdanie w Waszyngtonie - mówił w programie "Horyzont" w TVN24 były szef polskiej dyplomacji i były marszałek Sejmu, Radosław Sikorski. Dodał, że wyobraża sobie scenariusz, w którym Kreml mógłby zaproponować kolejnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych ustalenie nowych stref wpływów na świecie.
Sikorski mówił, że Władimir Putin "jest w finansowych opałach" i jego zdaniem nie da się wykluczyć, że "przygotowuje się do zaoferowania jakiegoś wielkiego kontraktu nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych".
"Syria za Ukrainę"
- To, o czym marzy, to taka Jałta 2, w której nastąpiłoby globalne porozumienie, w domniemaniu, pomiędzy równymi sobie potęgami - stwierdził.
Zaznaczył, że "nie sądzi, by było to wykonalne", ale takie plany mogą istnieć. Zapytany o to, czego teoretycznie taka nowa Jałta mogłaby dotyczyć, Sikorski uznał, że "może sobie wyobrazić wymianę uprzejmości w stylu Syria za Ukrainę".
- Warunkiem byłoby pojawienie się w Białym Domu Donalda Trumpa - zaznaczył, dodając też, że taka teoretyczna "Jałta" nie dotyczyłaby w żadnym wymiarze Polski.
Uznał, że możliwa byłaby próba wymiany np. "Syrii na Ukrainę", a ponieważ "priorytetem dla USA jest zawsze Bliski Wschód, a dla Rosji Ukraina", Kreml mógłby się wycofać z popierania Baszara el-Asada.
Autor: adso/kk / Źródło: tvn24