Ratownicy zatruli się tlenkiem węgla

Stan ratowników jest stabilny i nie ma zagrożenia ich życia
Stan ratowników jest stabilny i nie ma zagrożenia ich życia
Źródło: tvn24

Troje krakowskich ratowników medycznych zatruło się tlenkiem węgla podczas interwencji. Wszyscy są w szpitalu, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Jak informuje rzecznik krakowskiego Pogotowia Ratunkowego Joanna Sieradzka, ratownicy przebywają w jednym z krakowskich szpitali są w stanie dobrym, nie ma zagrożenia dla ich życia i zdrowia.

Do zatrucia doszło podczas interwencji w Maciejowicach koło Krakowa.

Brak czujników w karetkach

Pod koniec stycznia z apelem o wyposażenie zespołów ratownictwa medycznego w indywidualne detektory tlenku węgla wystąpił do wojewodów w całym kraju Społeczny Komitet Ratowników Medycznych.

Komitet jest organizacją ogólnopolską. W liście do wojewodów jego przedstawiciele pisali, że mają sygnały od ratowników medycznych o realnym dla nich zagrożeniu zatruciem tlenkiem węgla. Jak podkreślali medycy nie są w stanie za każdym razem przed interwencją wzywać straży pożarnej, aby sprawdziła obecność tlenku węgla.

Bezpieczeństwo ratowników

Detektory uprościłyby nasze działania i zwiększyły bezpieczeństwo. Wystarczy jedno takie urządzenie na zespół – ocenili ratownicy.

Gotowość podjęcia starań o wyposażenie karetek w detektory wyraził wiceminister zdrowia Cezary Rzemek.

W Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym detektory są w siedmiu na ok. 30 ambulansów, choć nie jest to wymagane rozporządzeniem, które określa wyposażenie karetek.

Do zatrucia ratowników doszło podczas akcji w Maciejowicach koło Krakowa:

Mapy dostarcza Targeo.pl

Autor: koko/b / Źródło: PAP

Czytaj także: