Wg. "Gazety Wyborczej" Brunon K. planował zabić dwie znane osoby: Hannę Gronkiewicz-Waltz i Monikę Olejnik. Gazeta powołuje się na posłów z komisji ds. służb specjalnych, którzy mieli to usłyszeć od ABW. Prokuratura i ABW sprawy nie komentują.
Wiceszef PiS przyznał, że ma pretensje do prokuratury, że do tej pory nie poddała Brunona K. badaniom psychiatrycznym.
- To rzecz niebywała, że dopiero pod wpływem dziennikarzy zadających prokuratorom pytania: dlaczego go jeszcze nie przebadaliście, słyszymy, że prokuratura to rozważa - powiedział Kamiński.
Brunon K. został zatrzymany 9 listopada. Postawiono mu zarzut przygotowywania zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy RP (m.in. na prezydenta, premiera i rząd).
Według prokuratury, zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych umieszczonych w samochodzie.
Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Autor: MAC/ ola/k / Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN 24