W grobie sprzed ponad tysiąca lat znaleźli szklaną rybę. "To unikatowe znalezisko"

Szklana ryba zachwyciła archeologów
Szklana ryba zachwyciła archeologów
Źródło: Agnieszka Krzysiak

Archeolodzy, którzy badają nekropolię w miejscowości Czarnówko koło Lęborka, znów mogą się pochwalić nietypowym znaleziskiem. Tym razem podczas badań grobu z początków III wieku n. e. natknęli się na szklaną rybę.

- To unikatowy zabytek, który idealnie się zachował. Podejrzewamy, że to dzieło pochodzi z syryjskich warsztatów lub z terenów prowincji Imperium Rzymskiego. Trudno nam określić, kiedy ono powstało, bo do tej pory żadne ze znanych nam archeologów nie znalazł takiej ryby - opowiada Agnieszka Krzysiak, archeolog, która pracuje podczas wykopalisk koło Lęborka.

Archeolodzy znaleźli szklaną rybę

Cieszą się z ryby i pucharu

Zdaniem Krzysiak takie znalezisko świadczy o wysokiej pozycji społecznej młodej dziewczyny, w której grobie złożono szklany przedmiot. Okazuje się, że to nie jedyna rzecz, którą podarowano nieboszczce.

- Była tam też srebrna zapinka, szklane paciorki oraz pięknie zdobiony szklany puchar. ktoś na nim wymalował białe i niebieskie łabędzie. Z tego naczynia prawdopodobnie spożywano alkohol. Na razie puchar trafił do konserwatora, bo troszkę się potłukł. Ale jak tylko znów będzie w całości to trafi na ekspozycję - tłumaczy Krzysiak.

Niespełna miesiąc temu w Czarnkowie odkryto fajansowego skarabeusza. CZYTAJ WIĘCEJ

Wykopaliska w pobliżu Lęborka

"Chowano tam zmarłych przez 4,5 tys. lat"

Cmentarzysko w miejscowości Czarnówko zajmuje obszar 2,5 hektara. Krzysiak twierdzi, że to wyjątkowo ciekawe miejsce dla archeologów. A to dlatego, że znajdują się tam grobowce zmarłych z różnych kręgów kulturowych.

- Najstarsze nagrobki pochodzą jeszcze z neolitu, więc to III tysiąclecie p.n.e., najnowsze datujemy na XII w. To oznacza, że z cmentarza korzystano przez 4,5 tys. lat. Groby są ułożone bardzo blisko siebie. Trochę to przypomina współczesne miejskie nekropolie. Jest tu wiele ciekawych obiektów, ale nie zachowały się żadne szczątki - tłumaczy Krzysiak.

Badanie archeologiczne zaczęły się już w 2008 roku. Na początku zleciła je prywatna firma, która kupiła działkę, na której znajduje się część cmentarzyska. Potem kontynuowano je na prośbę gminy.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/sk / Źródło: TVN 24 Pomorze

Czytaj także: