Pomylili się przy in vitro. Klinika w Policach przestanie istnieć

Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii od 1 marca przestanie istnieć
Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii od 1 marca przestanie istnieć
Źródło: tvn24

Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii szpitala w podszczecińskich Policach przestanie istnieć. Taką decyzję podjął senat Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, któremu podlega placówka. To pokłosie błędu przy zabiegu in vitro.

Informację "Głosu Szczecińskiego" potwierdziła w rozmowie z tvn24.pl Joanna Woźnicka, rzeczniczka szpitala w Policach. Jak poinformowała, Klinika Medycyny Rozrodu i Ginekologii od 1 marca ma zostać połączona ze znajdującą się w tym samym budynku Kliniką Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii.

W przesłanym do nas oświadczeniu rektor PUM napisał, że całość będzie funkcjonować pod nową nazwą. Będzie to Klinika Perinatologii, Położnictwa i Ginekologii. Jej kierownika uczelnia wybierze w konkursie. Zanim jednak to się stanie, szefować jej będzie dotychczasowy kierownik Kliniki Medycyny Matczyno-Płodowej i Ginekologii - profesor Zbigniew Celewicz.

OŚWIADCZENIE REKTORA POMORSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO W SZCZECINIE

Błąd przy zapłodnieniu

W 2014 roku wskutek błędu przy zabiegu zapłodnienia in vitro w Klinice Medycyny Rozrodu i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego pacjentka urodziła nie swoje dziecko. Nasienie męża zamiast z komórką jajową żony, miało zostać połączone z komórką innej kobiety. Dziecko urodziło się z wadami genetycznymi.

W sierpniu ubiegłego roku rodzice złożyli w prokuraturze zawiadomienie dotyczące nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w wyniku błędu popełnionego podczas zabiegu in vitro. Prokuratura odmówiła wówczas wszczęcia postępowania, bo nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Po nagłośnieniu sprawy przez media, śledczy zmienili jednak zdanie i wszczęli postępowanie.

Klinika straciła dofinansowanie

Klinice resort zdrowia wypowiedział już umowę w zakresie rządowego programu in vitro. Na placówkę została też nałożona maksymalna przewidziana w takich sytuacjach kara finansowa - 10 proc. wartości kontraktu, w tym przypadku to 76 tys. zł. Minister zdrowia zawiadomił też prokuraturę.

Sprawę rozpatruje też rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie. Jeszcze w lutym mają zostać przesłuchani świadkowie.

W szpitalu w Policach trwają przygotowania do przeniesienia pacjentów z Kliniki Medycyny Rozrodu i Ginekologii do innych placówek. Pary same mogą zdecydować, gdzie chcą kontynuować leczenie.

Urodziła nie swoje dziecko po zabiegu in vitro. Prokuratura jednak zajmie się sprawą

Urodziła nie swoje dziecko po zabiegu in vitro. Prokuratura jednak zajmie się sprawą

Autor: eos//tka / Źródło: Głos Szczeciński, tvn24.pl

Czytaj także: